„W sylwestra najlepiej jest zrezygnować z mocnych alkoholi”. Radzi… Aleksander Kwaśniewski! Zobacz legendarny wywiad

– Przede wszystkim szampan – jako trunek rytualny – musi być. Może go być niewiele, ale musi być dobrej jakości, przestrzegam przed tanimi podróbkami, to może być zbrodnia na własnym organizmie – mówił w 2001 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski w wywiadzie dla „Gazety Telewizyjnej”. Jakie jeszcze porady przygotowała dla Polaków ówczesna głowa państwa? Przypominamy ten wywiad – zawsze aktualny.

31-12-2017 08:05 Ekspert: produkcja wysokiej klasy szampana trwa ok. sześć lat
09-10-2017 19:22 Nielegalny alkohol w Sejmie. Whisky bez zezwolenia i paragon na "konsumpcję". "Kancelaria wyjaśnia sprawę"

Były prezydent zalecił czytelnikom, żeby przed wyjściem na bal zjedli pożywny posiłek. – Coś przed wyjściem na bal, niekoniecznie wielki posiłek, ale pożywny obiad się przyda. Może się okazać, że w atmosferze sylwestrowej nie będzie czasu na jedzenie. Wiem, że panie niechętnie to robią, bo kreacje sylwestrowe, ale z doświadczenia wiem, że warto – tłumaczył Kwaśniewski.

– Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek ktoś mi powiedział, że z sylwestrowej imprezy zapamiętał jakieś świetne danie. W poszukiwaniu wrażeń kulinarnych można sobie pójść do dobrej restauracji w dowolny dzień roku. A tej nocy trzeba tańczyć, bawić się z przyjaciółmi – dodał prezydent.

„Człowiek się budzi i nie wie, że to Nowy Rok”

Kwaśniewski apelował także do Polaków o rozwagę przy spożyciu alkoholu. – No i najważniejsza rzecz – kontrolować się. Panowie miewają, niestety, taką tendencję, że najpierw przyspieszają tempo, bo kończy się stary rok, potem przyspieszają, bo zaczyna się nowy rok, a kończy się to zawsze fatalnie. Uważam, że w sylwestra najlepiej jest zrezygnować z mocnych alkoholi i raczej sączyć tak zwane long drinki, bo z nimi łatwiej się kontrolować – zauważył.

– Najgorzej, gdy człowiek się budzi pierwszego stycznia i nawet nie wie, że to już Nowy Rok – podsumował prezydent.

Bawmy się wszędzie

Polityk zachęcał także Polaków do zabawy wszędzie – nawet we własnym domu, w kapciach. – Wszystkie (imprezy sylwestrowe – przyp. red.) wspominam bardzo dobrze. Sylwester z żoną zawsze jest udany – nawet jeśli się tylko symbolicznie zatańczy w domu na dywanie na bosaka, to przecież też może być bardzo przyjemnie, nie trzeba więcej atrakcji – opowiadał.

– A w ten wieczór trzeba się dobrze bawić, bo w sylwestra każdy z nas, nawet jeśli tej myśli nie dopuszcza do siebie, czuje upływający czas. Czuje, że nigdy nie będzie młodszy, nigdy nie dostanie tych samych szans – podsumował nostalgicznie.

Wywiad ukazał się 28 grudnia 2001 r. w „Gazecie Telewizyjnej”. Jego przedruk znajduje się w archiwum serwisu Prezydent.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *